Trening pamięci Trening szybkiego czytania
#
 
Jesteś tutaj: Strona główna » Artykuły » Wychowanie a uczenie się » Telewizja a umysł dziecka

Telewizja a umysł dziecka

Krzysztof Pietraszek
Telewizja a umysł dziecka


Coraz więcej osób ma świadomość, że oglądanie w nadmiarze telewizji nie jest dobre dla dzieci. Większość jednak nie ogranicza dzieciom czasu przed telewizorem i komputerem.

Jedna trzecia dzieci ogląda telewizję ponad 6 godz. dziennie.
W części domów telewizor jest tzw. medium towarzyszącym – gra cały czas.
Co więcej, połowa rodziców nawet nie kontroluje tego, co dzieci oglądają.

Warto jednak mieć świadomość, że telewizja niesie więcej zagrożeń, niż się powszechnie przypuszcza.


Podstawowe zagrożenie wiąże się z przemocą.
W badaniach naukowych jednoznacznie wykazano, że na wskutek przemocy telewizyjnej, dzieci są bardziej agresywne w zabawie.
Mają większą skłonność, by osiągać swoje cele poprzez krzywdzenie innych. Łatwiej w sytuacjach konfliktowych przechodzą do agresji.

Szerokie 15 letnie badania w USA i Kanadzie pokazały, że długie okresy obcowania z przemocą w telewizji są pierwotną przyczyną połowy morderstw, gwałtów i napadów w tych krajach.

Mężczyźni zbrodniarze w 22% do 34% przyznają się do świadomego naśladowania technik zbrodni oglądanych w telewizji.

Przemoc służy do zwabienia i zachęcenia do oglądania jak najszerszą widownię. Warto zauważyć, że dawkowana jest ostrożnie.
Małe dawki łatwiej zlekceważyć i zaakceptować.

Niekiedy można odnieść wrażenie, że to działanie z premedytacją, by nie zrażać tych, którzy uświadamiają sobie związane z nią niebezpieczeństwa.
W ten sposób oswajamy się z przemocą i przestajemy na nią reagować.
Stąd, gdy widzimy przemoc, niewielu z nas reaguje (choć wszyscy sądzą, że są w stanie zareagować).
Gdy przemoc nas dotyka, nikt nie udziela nam pomocy.


Przeżywanie przemocy w grach i telewizji jest powiązane z trudnościami w uczeniu się. Skąd to się bierze?

Badania aktywności elektrycznej mózgu telewidzów wykazały, że reaguje on na ruch na ekranie tak, jak gdyby reagował na prawdziwy ruch. Układ nerwowy jest stymulowany i przygotowuje się na fizyczną reakcję.
W naturalnych warunkach ten proces prowadzi do działania i odreagowania.
Przed ekranem nie ma tej możliwości. Skoro nie ma jak dać upustu impulsom, widz rozwija przereagowanie, irytację i w końcu frustrację. Ten stres wpływa na inne obszary jego życia.


Chłopcy otrzymują z telewizji bardzo obrazowe i sugestywne wzorce męskiej przemocy. Uczą się, jak być „twardzielami” i nie ulegać emocjom. To wzorce stresogenne.
Gdy chłopcy nie mają wystarczającej ilości ruchu, to brakuje im sposobu upustu lub wyrażenia stresu. Adrenalina pompowana do mięśni doprowadza do stanu nadpobudliwego. Nagromadzony nadmiar energii zmusza ich do ruchu i podrygiwania. Takie sytuacje są często dostrzegane przez nauczycieli; dzieci przeszkadzają, nie potrafiąc zapanować nad kręceniem się i podrygiwaniem.


Dzieci uczą sie przez naśladowanie i działanie. Instynktownie starają się naśladować wszystko bez zastanowienia, czy dane zachowanie powinno być wzorem czy nie. Naśladują wszystko, co dociera do ich zmysłów. Łączne z zachowaniami, których jako rodzice nie chcemy u własnych dzieci. Łącznie z przemocą, działaniami destruktywnym i aspołecznymi.


Jednak groźniejszym społecznie efektem jest spłycenie uczuć. U młodych osób pojawia się gruboskórność, obojętność. Kształtują się cyniczne postawy i zachowania.


O związkach, emocjach i powiązaniach uczymy się w dzieciństwie. Część mózgu zwana układem limbicznym jest siedliskiem uczuć.
Rozwija się ona, tak jak cały mózg, również w okresie dzieciństwa.
Rozwija się tak, jak kształtuje go otaczająca rzeczywistość. O rozwoju mózgu piszę w artykule Jak działa mózg.
W efekcie, oddziałująca na nas sztuczna telewizyjna rzeczywistość kształtuje nasz mózg.
Kształtuje i, w dużym stopniu, określa nasz potencjał oraz przyszłe życie.


Co ciekawe, zachowania „telewizyjne” włączają do swoich zachowań już dzieci 14 miesięczne.
Ale nawet jeszcze czterolatki nie są w stanie odróżnić fikcji od prawdy. Naśladują bezrefleksyjnie i z całkowitym, naiwnym zaangażowaniem. I uczą się tego, co naśladują.


Telewizja przyczynia się do hamowania aktywności fizycznej.
Bez ruchu nie ma zrównoważonego rozwoju, trudniej o interaktywne porozumiewanie się i zabawę.

Dzieci uczą się przede wszystkim dzięki zabawie. Tylko w zabawie mogą przyswoić, zintegrować i wyrazić wszystko to, co otrzymują od otoczenia.
Bez tych wszystkich etapów nie ma efektywnego uczenia się.


Telewizja zastraszająco zubaża wyobraźnię.
Podaje gotowe wzorce, sugestywne obrazy nie dając miejsca na aktywność własną.
A rozwój wyobraźni wymaga praktyki emocjonalnej, sensorycznej i ruchowej.


Szkodzić również może przekraczanie zdolności percepcyjnych nie w pełni rozwiniętego mózgu dziecka.
U dzieci i młodszej młodzieży nie wykształciła się jeszcze w pełni, zdolność przyswajania informacji (patrz artykuł Pamięć robocza).
Zwłaszcza u maluchów, podczas oglądania telewizji, szybko wyczerpuje się zdolność mózgu do przetwarzania informacji.
Dzieje się tak z powodu dużej liczby bodźców, które dziecko usiłuje zrozumieć.
Powoduje to, że oczy przechodzą do blokady wzrokowej (gapienie się), a słuch staje się rozkojarzony.
W umyśle dziecka brakuje wówczas powiązania między słowami i obrazami. Mózg broniąc się, przechodzi do aktywności na niższej fali (alfa), gdzie aktywna myśl i logiczne rozważania nie mogą się pojawić.

Podobne zjawisko występuje u starszych dzieci, które oglądają programy nieodpowiednie dla ich wieku, nasycone dynamiką i przemocą.


Mała ilość telewizji, programy dobrane do wieku, rozmowy o obejrzanych filmach – wszystko to stymuluje do rozwoju.
Jednak dzieci oglądające w nadmiarze telewizję tracą na tym.
Mają niższy współczynnik inteligencji. Osiągają też gorsze wyniki w szkole niż dzieci, które nie oglądają telewizji w ogóle.
W wielu niezależnych badaniach wykazano to jednoznacznie.

Czy warto do tego dopuszczać tylko dlatego, by zyskać ten krótki czas „spokoju”?



Warunki przedruków

Możesz wykorzystać ten artykuł bezpłatnie, umieszczając go na własnej stronie internetowej lub w czasopiśmie poza Internetem, pod warunkiem, że nie będziesz niczego zmieniać bez porozumienia się ze mną.
Pod tytułem musi ukazać się moje nazwisko, a pod artykułem wraz z linkiem do mojej strony, musi być umieszczona następująca informacja:

Krzysztof Pietraszek jest redaktorem serwisu http://superumysl.pl nauczycielem i trenerem technik pracy umysłowej.
Na jego stronach znajdziesz więcej podobnych artykułów, bezpłatne kursy i e-booki oraz możliwość profesjonalnego treningu umysłu.


1997 – 2018 Treningi technik i metod pracy umysłowej © 2007 All Rights Reserved superumysl.pl Projekt techniczny i wykonanie: GŁP
Polityka prywatności | SOCRATES Anna Pietraszek | Wyłączenie odpowiedzialności
SOCRATES - platforma treningowa SOCRATES - strona główna